EARTHEN SEA

Presja otaczającego chaosu

Jacob Long jest niezwykle pokorną osobą. Spokój, skromność, skupienie, ważenie słów i specyficzny stan zawieszenia, to wszystko można było wyczytać podczas naszej rozmowy. Jednocześnie dało się odnieść wrażenie zdystansowania, ale nie takiego, kiedy nie jest się w stanie złapać kontaktu, ani tym bardziej nici połączenia z drugą osobą, ale szczerego zaskoczenia wpływem, jaki może wywierać jego twórczość oraz otwartości na możliwe jej interpretacje.…

Continue Reading →

JASON SHARP

Ekstremalne granice możliwości

Doceniam momenty symbiozy między obrazem, dźwiękiem a odczuciem. Zobaczyłem człowieka i okładkę, następnie posłuchałem dźwięków, jakie tworzy i momentalnie poczułem, iż muszę z nim porozmawiać. Tym człowiekiem był Jason Sharp. I jak na dzielącą nas różnicę czasu przystało, schemat był podobny. Tutaj przyjemny, spokojny wieczór, w Montrealu zaś dzień w rozkwicie z moim rozmówcą, co jakiś czas sięgającym do paczki z orzeszkami oraz odgłosami przelatujących co kilkanaście minut samolotów w tle.…

Continue Reading →

THE STUBS

Wentyl bezpieczeństwa

Ze sceny zeszli dla słuchaczy niespodziewanie, a wrócili na nią niespodziewanie dla nich samych, nie tracąc żadnego ze swoich dzikich koncertowych walorów. Powrócili z siedmiocalowym wydawnictwem, na którym ponad zadziorność postawili na większą elegancję, choć wcale nie byłbym pewien, że będzie to kierunek ich przyszłych muzycznych eksploracji. Czuję w kościach, że zaatakują najmocniejszym materiałem dotychczas i żółć wyleje się z głośników, wprawiając w konfuzję.…

Continue Reading →

HUMAN IMPACT

Powrót do domu

Na dysku komputera znalazłem rozmowę, która czekała na publikację znacznie ponad rok, a pierwotnie przeznaczona była do pisma drukowanego. Rozmowę z debiutantami z Human Impact, choć w przypadku Jima Colemana i Chrisa Spencera określenie debiutanci jest nie do końca trafione, biorąc pod uwagę ich staż oraz doświadczenie sceniczne.…

Continue Reading →

LOSCIL

Morze możliwości

Wstyd przyznać, lecz twórczość Scotta Morgana w jego solowym projekcie Loscil poznałem dopiero przy okazji najnowszego albumu Clara, który momentalnie i bez warunków wstępnych zdobył moje serce. Wszak muzyka dźwiękowych pejzaży jest tym, czym przez ostatnie lata zasłuchiwałem i karmiłem się namiętnie pod różnymi postaciami. Poczucie zażenowania własną niewiedzą zastąpiłem dobrą monetą, iż albumy Loscil stanowić będą swoistą czystą kartę.…

Continue Reading →

MARSHALL TRAMMELL

Symultaniczna wielowymiarowość

Z moim dzisiejszym rozmówcą po raz pierwszy zetknąłem się nie poprzez dźwięki, lecz zdjęcie przedstawiające go w trakcie gry. Marshall Trammell uchwycony w ruchu, uderzał w znacznych rozmiarów talerz i moment ów zapoczątkował poszukiwania nagrań, występów na ulicy lub w klubach, w różnych konfiguracjach personalnych, charakterystyczny zestaw perkusyjny – ziarno zostało zasiane.…

Continue Reading →

MJ GUIDER

Krok naprzód

Twórczość mojej dzisiejszej rozmówczyni ma o wiele mniejsze tzw. zasięgi, niż pierwotnie sądziłem. Stawiając na te idące w dziesiątki tysięcy, ujrzałem dziesięciokrotnie mniejsze. To na swój sposób negatywnie zadziwiające, biorąc pod uwagę niewątpliwie chwytliwy charakter twórczości Melissy Guion, pozbawionej jakiejkolwiek miałkości i naiwnej melodyki. Na całe szczęście, nie wydaje się to robić na niej zbytniego wrażenia.…

Continue Reading →

STEVE VON TILL

Kontemplacja własnej tożsamości

Choć stan stresu towarzyszył już na kilka dni przed naszą rozmową, symultanicznie wzrastało też na nią oczekiwanie, tym bardziej, że na bliskim horyzoncie majaczą dwa nowe, solowe, doskonałe wydawnictwa mojego interlokutora. Albumy, które skutecznie zabrały mnie przez ostatnie tygodnie i towarzyszyły na praktycznie każdym kroku. Stąd przekonanie, iż chciałbym nie tylko go usłyszeć, lecz również zobaczyć przebywającego w swoim studio, na co przystał momentalnie.…

Continue Reading →

THOU

Z innej perspektywy

Skłamałbym twierdząc, że rozmowę z Thou sprokurowały kolaboracyjne nagrania z Emmą Ruth Rundle. Uważam, iż to połączenie sprawdza się bardziej w wydaniu koncertowym, niż studyjnym. Bardziej zaintrygowało budowanie napięcia w ich autorskich kompozycjach, jak i nadawanie własnego sznytu niezliczonym kowerom, które z lubością nagrywają i wydają. A moimi interlokutorami w tej trochę chaotycznej, ze względu na warunki, rozmowie byli Andy Gibbs, który właśnie wracał z pracy oraz Bryan Funck, w niej akurat przebywający.…

Continue Reading →

DIVIDE AND DISSOLVE

Przemiana energetyczna

Rozmowa z Takiaya Reed, gitarzystką i saksofonistką duetu Divide And Dissolve była jedną z najbardziej niezwykłych, jakie miałem okazję odbyć. Moja rozmówczyni z wielką lekkością opowiadała o naprawdę ciężkiej, intensywnej płycie, jaką stworzyła i nagrała ze swoją współkompanką przygody. Tak ciężkiej, że dziesięć doomowych walców na sterydach nie będzie w stanie przebić tej mocy.…

Continue Reading →