Spokój i szczęście
Artur Rumiński to człowiek instytucja, najpierw na scenie metalowej, a od pewnego czasu również i eksperymentalnej, choć jak się okazuje oba te światy wzajemnie przecinają się od lat. Artur jest też moim serdecznym kolegą, z którym rozmowa za każdym razem jest niesamowitym doświadczeniem.
Rozmyślając wczoraj nad naszą rozmową dotarło do mnie, że przeszedłeś jako muzyk, zapewne jako człowiek również, spektakularną drogę, od gitarzysty w hardcore’owym nowojorskim zespole po gitarzystę międzygatunkowego.…









