DYSTOPIAN CONTROL

Katalizator finalnej emocji

Noise był gatunkiem, który na swój sposób zdefiniował moje myślenie o muzyce. Brutalna, ciężka, agresywna fala dźwięku, przelewająca się przez słuchawki lub głośniki nie pozwalała pozostać biernym. W kolejnych latach niespecjalnie śledziłem rozwój ten sceny, choć od pewnego czasu z ciekawością penetruję ten obszar dźwiękowej zagłady z przeświadczeniem, że dzieje się dobrze, a muzyka nie straciła nic ze swojej ekstremy.…

Continue Reading →

SICKRECY

Odpowiednie nastawienie do ekstremy

Poziom ego u Martina Erikssona jest zerowy. Sympatyczna aura jaka wytworzyła się od początku naszej rozmowy oraz spokój, jaki z mojego rozmówcy epatował stoi w jawnej sprzeczności z zawartością muzyczno-słowną, jaką z siebie wyrzuca w Sickrecy. Po lekturze kilku wywiadów nastawiałem się na szybkie kilkanaście minut, rozmawialiśmy o wiele wiele dłużej i dopiero przy spisywaniu zorientowałem się, iż mój rozmówca rozkręcał się z pytania na pytanie, a sens ma tylko tak naprawdę interakcja z człowiekiem, a nie jego skrzynką mailową.…

Continue Reading →